
Drugi rok życia często przynosi rodzicom bardzo mieszane uczucia.
Z jednej strony radość, że dziecko coraz więcej potrafi, z drugiej — niepokój, czy rozwija się „tak jak powinno”. Czy to normalne, że jeszcze się przewraca? Że nie chce wchodzić po schodach? Że jednego dnia buduje wieżę z klocków, a drugiego wszystko rzuca na podłogę?
Wielu rodziców boi się, że coś przeoczyli albo że zrobili za mało. Inni porównują swoje dziecko z rówieśnikami i w ciszy zadają sobie pytanie: czy ono sobie poradzi?
W tym wieku rozwój ruchowy nie jest linią prostą. Duża i mała motoryka rozwijają się falami, a ciało dziecka dopiero uczy się równowagi, planowania ruchu, siły i precyzji. To, co z zewnątrz wygląda jak „niechęć” albo „brak umiejętności”, bardzo często wynika z tego, że układ nerwowy nie jest jeszcze gotowy, by coś wykonać swobodnie i bez napięcia.
Czasem dziecko chce, ale jego ciało nie nadąża. Czasem ciało nadąża, ale brakuje poczucia bezpieczeństwa. I to właśnie w takich momentach pojawia się frustracja — zarówno u dziecka, jak i u rodzica.
Rozmowa ze specjalistą bywa wtedy ulgą. Nie po to, by usłyszeć diagnozę „na wyrost”, ale żeby zrozumieć, co jest normą rozwojową, a co może wymagać wsparcia. Diagnoza integracji sensorycznej pozwala spokojnie przyjrzeć się temu, jak dziecko odbiera bodźce i jak jego ciało reaguje na ruch, równowagę czy zmianę pozycji. Konsultacja fizjoterapeutyczna pomaga odpowiedzieć na pytania, które często rodzice noszą w sobie długo, zanim odważą się je zadać.
To nie jest szukanie problemu.
To jest szukanie spokoju.
Jeśli jesteś rodzicem małego dziecka i mieszkasz w Wysogotowie, Skórzewie, Przeźmierowie, Tarnowie Podgórnym, Lusówku, Dąbrówce, Baranowie lub w Poznaniu, w TERAPIS pracujemy właśnie w takim podejściu — bez straszenia, bez ocen, z uważnością na tempo dziecka i emocje rodzica.